wtorek, 3 stycznia 2017

Fragment powieści z okazji osiągnięcia liczby 6666 fanów :D



Z okazji osiągnięcia pewnej znaczącej liczby fanów na profilu fanowskim na facebooku - liczby 6666 - opublikuję  dzisiaj fragment powieści o roboczym tytule "Ja, ocalona".

Pamiętacie jeszcze diabelsko-anielski cykl przygód Wiktorii? Śmiertelniczki, która zwiedziła Piekło, Niebo oraz Tartar?

Postanowiłam, że wrócę do tej historii. Gdy tylko skończę pracę nad trzecim (ale nie ostatnim!) tomem cyklu "Kwiat paproci" i podrasuję końcówkę thrillera medycznego, który czeka na wydanie zabiorę się do pisania tej, tak lubianej przez Was historii.

Akcja powieści zostanie osadzona kilka – kilkanaście lat później po wydarzeniach z „Ja, potępiona”. Wiktoria będzie musiała się zmierzyć nie tylko z Belethem, z którym uwaga – już nie będzie się spotykała z powodu zdrady, ale także z depresją Lucyfera, który postanowi przyspieszyć nieco apokalipsę. Czy poradzi sobie sama? A może ktoś jej pomoże? Jeśli martwicie się, że to będzie odgrzewany kotlet – spokojnie. Oprócz akcji prowadzonej z punktu widzenia głównej bohaterki zamierzam znacznie więcej miejsca poświęcić Azazelowi i reszcie diabelskiej kompanii. Czas opowiedzieć ich historię.

Będziecie czekać na ciąg dalszy? Śledźcie uważnie mojego Facebooka



Fragment "na zachętę" :D

Ziewnęłam i podparłam głowę rękami by przypadkiem nie wylądować nosem na biurku. Konwenanse konwenansami, a z nudą zwyczajnie nie da się wygrać. Zadanie, któremu się poświęcałam było zdecydowanie zbyt nużące. Oczy mi się kleiły pomimo wypicia trzech kubków kawy.
Oczywiście kiedy Archanioł Gabriel powiedział mi, że ma dla mnie bardzo ciekawą ofertę pracy uwierzyłam od razu. Niby czemu miałam mu nie wierzyć? W końcu to Archanioł, na litość boską.
Teraz już wiedziałam, że drugi raz nie popełnię tego samego błędu… Najwyraźniej znamy różne definicje słowa „ciekawa”.
Zrezygnowana spojrzałam na pustogłowe panienki stojące w równym rządku przed moim biurkiem. Gdy zaczynałam pracę naprawdę chciałam je czegoś nauczyć. Dawałam dużo od siebie.
No, ale ile można mówić jak do ściany?
Zgodziłam się na tę cudowną ofertę pracy, bo bardzo mnie ubawiła. Gabriel chciał, żebym wykorzystała swoje niedawno nabyte umiejętności i nauczyła kilka ładnych dziewczyn zawodu anielicy. Sama nie mogłam już piastować tego stanowiska w związku z moim kłopotliwym potępieniem, które niestety okazało się całkiem nieodwracalne. Mogłam natomiast ćwiczyć nową kadrę.
Niebo postanowiło dogonić Piekło i rozpoczęło rekrutację do programu Top Angel. Postanowili wybrać trzy dziewczyny wystarczająco piękne i inteligentne by bez trudu pokonywały piekielną kadrę podczas targów o duszę.
Niższa Arkadia także niezwłocznie rozpoczęła rekrutację diablic. Odpowiadała za nią Kleopatra. Kilka dziewcząt otrzymało już diabelskie przywileje. Szatan pilnie przypatrywał się nowym diablicom. Wydaje mi się, że Lucek przeze mnie wciąż ma pewien uraz do kobiet piastujących to stanowisko. Zaczęło się to u niego objawiać jakąś dziwną paranoją i nieufnością. Praktycznie wszędzie zabiera teraz ze sobą jabłonkę. Nawet do toalety. Wozi ją na specjalnym wózeczku.
Zgodnie z zaleceniami Gabriela miałam w ciągu kilku tygodni przeprowadzić eliminacje i z pięćdziesięciu kandydatek wybrać trzy, a następnie je wyszkolić.
Początkowo wydało mi się to niesamowicie zabawne i twórcze. Wyobrażałam sobie, że poświęcam się dla dobra ogółu, dla zwycięstwa Nieba. Po cichu liczyłam też na kilka plusów w mojej kartotece, które pomogłyby unieważnić potępienie.
Nic z tego. Nie było ani przyjemnie, ani opłacalnie. Nikt, poza samym Bogiem, nie mógł cofnąć mojej kary, więc poświęcanie się dla Archanioła nie miało najmniejszego sensu.
Dziewczyny stojące przede mną łączyła jedna cecha. Były przepiękne. Z niechęcią musiałam przyznać, że były dużo ładniejsze ode mnie. Skandal…

27 komentarzy:

  1. Już nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne nowiny! Juz widzę Lucka jeżdżącego z jablonka :))
    Błagam "w ciagu", nie "w przeciągu", w przeciągu bola uszy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Dobre oko! Nie zauważyłam, a czytałam to trzy razy przed opublikowaniem xD Dziękuję i już poprawiam.

      Usuń
  3. Kontynuacja mojej ukochanej książki 0.0 Leszej informacji na początek roku nie mogło być :) czekam bo uwielbiam przygody Wiki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Już nie mogę się doczekać. 😍 początek roku a tu takie wspaniałe nowiny. 😍

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze ze dostałam na gwiazdkę doladowaną kartę empiku 😉

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze ze dostałam na gwiazdkę doladowaną kartę empiku 😉

    OdpowiedzUsuń
  7. Luuuucek! :D Nie mogę się doczekać kolejnych przygód tej ferajny :D A oprócz szanownego Władcy Piekieł czekam na rozwinięcie wątku Azazela! Trzymam za słowo i wyczekuję książki! <3 Trzy poprzednie części stoją na półce - i jestem ciekawa wyglądu następnej okładki :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ah cudownie!! Nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  9. Poczułam delikatne drgnięcie w sercu. Kontynuacja tej sagi... ho ho ja myślałam, że to już był słodki koniec... Niesamowita niespodzianka, nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  10. Yay! Wiktoria wraca :D chociaż wiadomość o tym, że nie jest już z Belethem była bolesna (kibicowałam im odpoczątku) to ich rozstanie napewno będzie ciekawsze niż oglądanie idealnej pary... cieszy mnie też fakt, że Azazel i reszta dostanie więcej miejsca w książce. Jego związek z Kleopatrą był naprawdę świetnym wątkiem. Co do jego postaci - do dziś nie wiem jak udawało mu się koegzystować z wszystkimi postaciami skoro tak bruździł...
    Trzymam kciuki za czwartą część powieści!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ajajajajajajaj!!!!! ojojojojojo!!!!! ah ah ah ah ah ah ah !!!! uh uh uh uh uh uh!!!! OŁŁŁ YEAAAAAAAAAAA

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiadomość o tym, że Wiktoria rozstanie się z Belethem jest dla mnie nie do zniesienia. Osobiście jestem w nim bezgranicznie zakochana, a Wiktoria w pewnym sensie przypomina mi trochę mnie samą, dlatego od samego początku uważałam, że powinni być razem. Jednak mimo to z wielką przyjemnością sięgnę po kolejną część tej serii. Zawsze chciałam poznać świat z perspektywy Azazela, przeniknąć do jego umysłu. Chętnie poznam dalsze losy bohaterów, przyznam szczerze, że bardzo się za nimi stęskniłam, mimo, że często wracam do poprzednich części. Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na kolejne premiery! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Bomba na Sam poczatek roku.... Lepszej informacji jeszcze nie slyszalam. I choc mieszkam za granica to osobiscie pofatyguje sie do Polski po zakup tej czesci, nie moze jej zabralam w kolekcji. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudownie!!! Bardzo się stęskniłam za tymi bohaterami.
    PS. Mimo tego, że uwielbiam Beletha to uważam, że w każdej z kolejnych części tracił na swojej wyrazistości.

    OdpowiedzUsuń
  15. Już nie mogę się doczekam moja ulubiona seria

    OdpowiedzUsuń
  16. Same świetnie wieści!
    Chociaż Beletha żal...

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdrada, a miało być tak cudownie, dlaczego, a co z kontynuacją Gwiezdnego Wojownika, ta książka bardzo samotnie wygląda na mojej półce. Potrzeba jej towarzystwa drugiego tomu.

    OdpowiedzUsuń
  18. martwią mnie te nowe :0 a co jeżeli to przez nie Wiktoria nie będzie z Belethem ??

    OdpowiedzUsuń
  19. O nie, jak to nie będzie z Belethem? Jeju, szkoda. A tak kibicowałam tej parze. :')

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudowna wiadomość. Już nie mogę się doczekać kontynuacji, stęskniłam się za losami Wiktorii i niesfornych diabłów. :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń