Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2017

Na tropie książek

Obraz
Do stworzenia tego posta natchnął mnie kolega ze studiów - Tomek. Książki, tak jak ich właściciele, potrafią podróżować po całym świecie.

Gdzie mogły zawędrować moje powieści? Tomek udowodnił mi, że co najmniej jedna odwiedziła niedawno Wietnam :D

Jak do tej pory nie powstało tłumaczenie żadnej mojej powieści. Przed wieloma laty rozpoczęły się prace nad przekładem na język rosyjski "Ja, diablica", niestety nie doszły do skutku.

Skoro tłumaczeniami nie podbiję świata, to może książki wydrukowane w języku polskim zwiedzą całą planetę? Zabraliście gdzieś ze sobą moje powieści? Macie zdjęcia na dowód? ;)

Zakładam oficjalną mapę, na której będę umieszczać Wasze zdjęcia z moimi powieściami, z najróżniejszych zakątków świata. Kto dotrze najdalej?

Przesyłajcie mi swoje zdjęcia w wiadomościach na FB lub na maila: k.b.miszczuk@gmail.com

Pierwsze zdjęcie wykonano w Ninh Binh w Wietnamie. Będziecie mogli je zobaczyć po kliknięciu w pinezkę :)

Czekam na Wasze fotografie! Mapa znajdzie s…

Bagatela i... cis

Obraz
Kilka dni temu nagrywałam krótki wywiad dla portalu www.bukbuk.pl
     Nagranie odbyło się w małej księgarni „Bagatela na pięterku” w Warszawie (dawna „Księgarnnia Bagatella”).
     Idąc na wywiad nie martwiłam się wcale tym, co powiem. Moją głowę całkowicie zaprzątnęły wspomnienia związane z „Bagatellą”. To właśnie w tej księgarni, dziesięć lat temu, odbyło się moje pierwsze spotkanie autorskie! Miałam osiemnaście lat, gardło zaciskało mi się ze strachu wcale nie dlatego, że nikt nie przyjdzie – dużo bardziej obawiałam się, że właśnie ktoś przyjdzie! Pracownicy księgarni, rudy kot rezydent oraz prowadząca spotkanie Ewa Karwan-Jastrzębska za wszelką cenę starali się uspokoić zestresowaną nastolatkę.



      Chyba im się udało, chociaż z nadmiaru emocji nie pamiętam zbyt wiele z tego spotkania.      Powrót po tylu latach do tego samego miejsca był przyjemnością. Nie spotkałam już rudego kota, z najwspanialszym ogonem, jaki może mieć kot, ale mogłam pogłaskać jego następczynię – Ru…