Czy ogarnia Cię już "Paranoja"?

fot. Wojtek Biały
Premiera powieści "Paranoja" zbliża się coraz większymi krokami. Już 17 października trafi na księgarskie półki. Z tej okazji postanowiłam opowiedzieć Wam kilka ciekawostek z mojej pracy nad tą powieścią, oraz jej częścią pierwszą, czyli "Obsesją".
A przy okazji pochwalę się kilkoma zdjęciami, które z tej okazji wykonał genialny fotograf - Wojtek Biały :)

Moja Mama uwielbia kryminały, a także thrillery. Na półkach jej biblioteczki jedne z najważniejszych miejsc zajmują powieści takich autorów jak: Robin Cook, Ken McClure, Michael Palmer, czy Tess Gerritsen. Już jako nastolatka zaczytywałam się w tych książkach. Jak widać na załączonym zdjęciu i po wyborze ścieżki zawodowej, świat lekarski wciągnął mnie bez reszty.

fot. Wojtek Biały

Pierwszą próbą połączenia medycyny z pisaniem powieści był tak naprawdę "Wilk" - moja debiutancka powieść, którą napisałam w wieku 15 lat. Całą teorię wilkołactwa oparłam tam na inżynierii genetycznej i pracy pewnego tajemniczego Instytutu.
W liceum zabrałam się za pisanie "Drugiej Szansy", powieści grozy rozgrywającej się w szpitalu. Wróciłam do niej już na studiach, gdy podszkoliłam się z psychiatrii i anatomii, dzięki czemu książka, którą teraz możecie przeczytać jest dopracowana pod względem schorzeń zaburzających postrzeganie rzeczywistości.

Jednak to dopiero "Obsesja" i jej kontynuacja "Paranoja" są tak naprawdę ukłonem w stronę moich "pisarskich bogów" z czasów nastoletnich. W tych powieściach nie ma co prawda złowrogich firm farmaceutycznych (które bodajże pojawiają się w co drugim thrillerze medycznym - przypadek... hm... ;) , ale starałam się jak najdokładniej przedstawić nasz polski, lekarski świat. Począwszy od specyficznych szpitalnianych szatni, po plotki wędrujące po każdym szpitalu, aż po irytująco migające świetlówki (które jakimś magicznym sposobem zawsze zaczynają migać w nocy, kiedy spaceruje się samotnie po łączniku w szpitalnej piwnicy).

U mojej Mamy "Obsesja" stanęła na półce obok Robina Cooka. Czy też ją tam postawicie? Oceńcie sami. A ja tymczasem zapraszam Was do obejrzenia krótkiego filmiku, w którym opowiadam o pewnej umywalce (uwaga - historia prawdziwa! Koniecznie jej posłuchajcie ;)




Komentarze

Prześlij komentarz