sobota, 9 grudnia 2017

Muzyka do książek część 2


Czas na drugą odsłonę utworów, które pomagały mi podczas pisania powieści. Dzisiaj postaram się wyciągnąć z odmętów pamięci czasy tworzenia "Gwiezdnego Wojownika" i "Pustułki".

Wiem, że najbardziej nie możecie się doczekać piosenek, które towarzyszyły mi przy cyklu "Kwiat paproci" - obiecuję, że pojawią się w następnym muzycznym poście.

To jak? Gotowi na kolejny, sobotni przegląd muzyczny?




środa, 6 grudnia 2017

Trochę zmian na blogu

Jak w tytule - czas na zmiany! Byłam bardzo dumna z bloga, którego zrobiłam sama od podstaw (tak wiem, korzystając z bloggera - po prostu programista master ze mnie ;) . Samą grafikę na tło tworzyłam 4 godziny, sklejając pracowicie jpg'i zdjęć okładek.

W Paint'cie.

Taaak, wiem. Na pewno istnieje milion lepszych programów i połowa z nich jest bezpłatna w internecie i naprawdę łatwo uzyskać do nich dostęp. Mimo to, postawiłam na starego dobrego Paint'a. Ponieważ jestem osobą wybitnie antytechniczną, a jego obsługi uczyli w gimnazjum i jego ikonka już się wyświetla na tym pasku, tam na dole, jak się kliknie start ;) Poza tym miałam wymówkę na 4 godziny dlaczego nie piszę.

sobota, 2 grudnia 2017

Muzyka do książek część 1

      Każda moja powieść powstaje podczas słuchania muzyki. Nie wyobrażam sobie tworzenia bez odpowiedniego podkładu muzycznego, pasującego do danej sceny lub całej książki. Podczas pisania widzę poszczególne sceny tak wyraźnie jakbym siedziała przed telewizorem. Czasem, by wczuć się w konkretny fragment powieści muszę pomóc sobie tłem muzycznym. Zdarza się także, że gdy usłyszę jakąś piosenkę, w mojej głowie zaczyna się układać pasująca do niej historia.

      Ze wstydem przyznaję, że po latach, nie pamiętam już niektórych utworów, które towarzyszyły mi podczas pisania.

      Często pytacie mnie o muzykę, w związku z tym postaram się chociaż trochę ją sobie przypomnieć:


niedziela, 26 listopada 2017

Na tropie książek


Do stworzenia tego posta natchnął mnie kolega ze studiów - Tomek. Książki, tak jak ich właściciele, potrafią podróżować po całym świecie.

Gdzie mogły zawędrować moje powieści? Tomek udowodnił mi, że co najmniej jedna odwiedziła niedawno Wietnam :D

Jak do tej pory nie powstało tłumaczenie żadnej mojej powieści. Przed wieloma laty rozpoczęły się prace nad przekładem na język rosyjski "Ja, diablica", niestety nie doszły do skutku.

Skoro tłumaczeniami nie podbiję świata, to może książki wydrukowane w języku polskim zwiedzą całą planetę? Zabraliście gdzieś ze sobą moje powieści? Macie zdjęcia na dowód? ;)

Zakładam oficjalną mapę, na której będę umieszczać Wasze zdjęcia z moimi powieściami, z najróżniejszych zakątków świata. Kto dotrze najdalej?

środa, 1 listopada 2017

Bagatela i... cis

     Kilka dni temu nagrywałam krótki wywiad dla portalu www.bukbuk.pl

     Nagranie odbyło się w małej księgarni „Bagatela na pięterku” w Warszawie (dawna „Księgarnnia Bagatella”).

     Idąc na wywiad nie martwiłam się wcale tym, co powiem. Moją głowę całkowicie zaprzątnęły wspomnienia związane z „Bagatellą”. To właśnie w tej księgarni, dziesięć lat temu, odbyło się moje pierwsze spotkanie autorskie! Miałam osiemnaście lat, gardło zaciskało mi się ze strachu wcale nie dlatego, że nikt nie przyjdzie – dużo bardziej obawiałam się, że właśnie ktoś przyjdzie! Pracownicy księgarni, rudy kot rezydent oraz prowadząca spotkanie Ewa Karwan-Jastrzębska za wszelką cenę starali się uspokoić zestresowaną nastolatkę.

wtorek, 24 października 2017

Wena, wena


    Zawsze uważałam, że nie ma czegoś takiego jak brak weny. Głównie związane to było z dziesiątkami pomysłów, które przez cały czas pojawiają się w mojej głowie (czasami zbyt szybko, by zdążyć je zapisać). Czym w końcu jest wena? Ideą? Chęcią? Odzianą w greckie szaty, kapryśną muzą, która częściej maluje paznokcie niż podsyła nam pomysły? Jakoś nigdy do mnie takie teorie nie przemawiały. Zawsze istnieli dla mnie tylko moi bohaterowie, którzy nabierali rzeczywistych cech i wołali o swoje przygody.

     A jednak ostatnio przekonałam się, że wena może w magiczny sposób zniknąć!

czwartek, 12 października 2017

Spotkanie autorskie w Warszawie 05.10.2017 r.

Zdjęcie z cyklu: "co by tu teraz?"
Dzisiaj, chyba mój ulubiony rodzaj posta - fotorelacja ze spotkania autorskiego w Warszawie, które odbyło się w księgarni BookBook na ul. Hożej 29/31. Spotkania nie byle jakiego, ponieważ z okazji premiery powieści "Obsesja". 

Może o niej słyszeliście? Ostatnio tak całkiem "obsesyjnie" i kompletnie przypadkowo wrzucam informacje na jej temat :P

Przede wszystkim bardzo Wam dziękuję za tak liczne przybycie!

Spotkanie poprowadziła dziennikarka Radia ZET Justyna Dżbig-Kluge. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że to jedno z moich najlepiej poprowadzonych spotkań. Dziękuję Justyno!


W takim razie czas na zdjęcia z komentarzem: